Cztery dziewczyny skupione na pracy, oglądające coś na ekranie laptopa.

UX-a nie da się zlecić

4 lutego 2019
Monika Mikowska
UX-a nie da się zlecić

Na samym początku zaryzykuję stwierdzenie, że model „na zlecenie”, w którym najczęściej pracuje agencja UX jest dla wielu klientów – dyplomatycznie mówiąc – niewystarczający. Zadaje sobie wręcz pytanie, czy przypadkiem sformułowanie „agencja UX” nie jest oksymoronem? Czy właściwie rozumianą filozofię projektowania UX da się zlecać na zewnątrz? Czy ta filozofia nie powinna być obecna w organizacji klienta? W przypadku mniejszych projektów nie musi, ale w dłuższej perspektywie zdecydowanie powinna.

Adapt or die!

Już ponad 2 lata minęły od momentu, w którym zdałam sobie pytanie o konieczność zmian, zarówno myślenia, jak również zmiany modelu współpracy Mobee Dick’a z klientami. Dziś, kiedy analizuję doświadczenia ostatnich kilkunastu miesięcy, jestem przekonana, że agencje UXowe powinny zmienić sposób w jaki współpracują ze swoimi klientami. Pełnowartościowego procesu projektowania UX nie da się zlecić agencji, trzeba samodzielnie i zgodnie z jego wytycznymi prowadzić cały biznes. A proces – jak sugeruje jego definicja – jest długi, kilkuetapowy, a przede wszystkim iteracyjny i wymagający zaangażowania naprawdę wielu osób. Cenione agencje UXowe wiedzą o tym od dawna i bez konieczności komunikowania tego modelu współpracują w nim ze swoimi klientami.

Ile osób projektuje UX?

Na rzecz dobrego UX muszą pracować wszyscy. Rozpoczynając od przedstawicieli biznesu (sponsorzy projektu, product/service ownerzy, stratedzy) poprzez użytkowników lub reprezentujących ich badaczy, którzy właściwie zinterpretują ich potrzeby oraz przetłumaczą je na wytyczne projektowe, aż do projektantów i developerów, których zadaniem jest zaprojektować i zakodować aplikację lub serwis. Nie należy również zapominać o analitykach biznesowych, testerach, handlowcach, marketerach oraz całym szeregu innych osób mających istotny wpływ na doświadczenia końcowego użytkownika. W większości przypadków po stronie agencji znajdują się jedynie projektanci i developerzy, którzy bardzo często nie kwestionują wytycznych swoich klientów, nawet jeśli są błędne. Badania realizowane są pro forma, z nadzieją, że nie wykażą niczego co mogłoby stać w sprzeczności z “życzeniami” zleceniodawcy. Know-how budowania dobrych produktów i usług w takim modelu współpracy nie jest nikomu potrzebny.

A może jednak ten know-how jest ważny?

Mobee Dick z pewnością nie pasuje do powyższego opisu. W naszym zespole pracują stratedzy, product ownerzy, badacze i projektanci. Choć nie zatrudniamy developerów, to możemy liczyć na solidnych partnerów, którzy rozumieją nasz model współpracy z klientami. Bardzo często odgrywamy rolę konsultanta i doradcy dla naszych klientów. To know-how jest naszą największą wartością, którą bardzo ciężko jest przekazać klientowi w modelu współpracy “na zlecenie”, a jego przekazanie jest kluczowe w procesie budowania długoterminowej wartości biznesowej po stronie klienta.

Czego dowiedzieliśmy się pracując w nowym modelu współpracy z klientami?

W nowym modelu, członkowie naszego zespołu tworzyli, bądź nadal tworzą, wewnętrzny zespół projektowy w firmie naszego klienta. Ludzie agencji trafiają do korporacji i jak się okazuje, to kombinacja, która przynosi liczne korzyści o czym przekonały się już m.in. Possible oraz Diebold Nixdorf, z którym współpraca w nowym modelu trwa już od blisko dwóch lat.
Mobee Dick zapewnił nam dostęp do wysokiej klasy specjalistów, których wiedza i umiejętności stały się podstawą do wypracowania w Diebold Nixdorf spójnych i skutecznych rozwiązań mających bezpośredni wpływ na realizację naszych celów biznesowych. Komunikacja oraz przepływ informacji stoją zawsze na bardzo wysokim poziomie. Zespół skutecznie definiuje nasze potrzeby w oparciu o rozmowy i konsultacje, co pozwala dostarczyć racjonalne rozwiązania w najszybszym terminie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z trwałej, otwartej współpracy, w której Mobee Dick wykazuje się zawsze niezwykłą elastycznością.

Coś więcej niż klasyczny outsourcing pracowników

Używając nomenklatury popularnej w branży IT, możemy powiedzieć, że outsourcujemy pracowników. W Mobee Dick’u wysyłamy naszą armię aby skutecznie komunikowała i wdrażała ideę UXD w organizacji, która jej potrzebuje. Nasi „żołnierze” mają wsparcie pozostałych członków zespołu, którzy pracują zdalnie lub w naszej siedzibie, a naszym głównym celem jest zawsze najszybszy możliwy transfer know-how oraz tworzenie produktu w perspektywie 360 stopni.

Jeśli oczekujesz wsparcia w skutecznej realizacji planowanych projektów z zakresu budowania strategii produktowej, badań oraz projektowania UX/UI, to możesz na nas liczyć!